Samo postanowienie to nie wszystko

0
88

Robienie postanowień przychodzi nam stosunkowo łatwo. Postanawiamy cobie to i owo na Nowy rok, kiedy skończymy 20, 30, 40 lat lub więcej, bo nagle się czegoś przestraszyliśmy (zbyt duża waga, kłopoty zdrowotne związane z paleniem papierosów itp.) itd. A jak jest z realizacją tych postanowień? Ano właśnie: bardzo różnie. Ponad połowa z nich nie zostaje spełniona. Zaczynam działanie i z różnych powodów nie jesteśmy w nim konsekwentni. Wyobrażamy sobie, że w ciągu miesiąca schudniemy ponad 5 kg, ale już po tygodniu wydaje nam się,że odchudzamy się całe wieki. Jesteśmy zmęczeni. Waga ani drgnęła. Machamy więc ręką na całe przedsięwzięcie. Chęć sięgnięcia po papierosa jest nagle większa, niż chęć rzucenia tego nałogu. Język obcy nagle okazuje się trudniejszy, niż myśleliśmy.

Co więc zrobić?

Czy istnieją sposoby na realizacje postanowień? Owszem, one istnieją.
Po pierwsze: postanowienia muszą być realne do spełnienia. Nie 10 kg w dwa miesiące, ale np. do pół roku. Język obcy – poziom podstawowy nie w miesiąc, a w kwartał lub pół roku itd.
Po drugie: świadomość, że robimy coś dla siebie, a nie dla innych.
Po trzecie: trudne chwile trzeba przetrwać. w odchudzaniu, w dniu kryzysu można sobie pozwolić na lekkie odejście od zasad diety, ale nie może to być reguła.
Po czwarte: świadomość, że wszystko jest rozciągnięte w czasie. Spora nadwaga też nie pojawiła się pewnie w miesiąc, czy dwa. A wieloletni palacz ma palenie niejako we krwi – trudno rzucić papierosy od razu i przestać sięgać po nie z dnia na dzień.
Po piąte: jeżeli nasze postanowienie wiąże się bezpośrednio lub pośrednio z naszym zdrowiem, trzeba podchodzić do sprawy odpowiedzialnie. Czasem przyda się porada lekarska. Wtedy łatwiej zrozumieć pewne procesy zachodzące w naszym organizmie i odpowiedzialne za konkretne zjawiska. Wiedząc z góry, z jakimi problemami możemy mieć do czynienia np. podczas walki z nadwagą, łatwiej nam będzie przetrwać trudne chwile i kontynuować realizację zamierzonych celów.

Małe etapy

Istotne jest też, aby robić duży cel na małe etapy. Jeżeli ktoś ma np. schudnąć 15 kg, to można to podzielić na 3 x 5 kg. Od razu lepiej brzmi. Błędem jest też myślenie o obranym celu w charakterze przymusu. trzeba raczej myśleć o nim jako o tym, co chce się osiągnąć, a niekoniecznie musi. Trzeba pamiętać, że każde nasze postanowienie z czegoś wynika. Nagle zaczynamy odczuwać czegoś brak lub nadmiar i chcemy to zmienić, bo odczuwamy dyskomfort w aktualnej sytuacji. Często jednak okazuje się, że brak nam po prostu wiary w siebie.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here